Tajemnicza recenzja.

Pod osłoną dnia i nocy podchodzę do konsoli. Włączam ją i zapominam, że jest podłączona do internetu. Dostaje wiadomość od znajomego. Chwilę z nim rozmawiam i wykręcam się, że muszę gdzieś iść. Szybkie wylogowanie i mogę być spokojny. Robię to choć nie chcę. Robię to bo lubię. Robię to bo mi się podoba. Oto tajemnicza recenzja

Oczy&Uszy

Omawiana produkcja jest ładna. Modele postaci i otoczenia są szczegółowy i dokładne. Czasami tylko wydają się trochę kanciaste. Większość map jest wykonana z gotowych elementów, a reszta to tło które już jest w pełni normalne. Ścieżka dźwiękowa stoi na dobrym poziomie i fani filmu na pewno się nie zawiodą bo soundtrack przewija się przez całą grę. Cóż więcej mówić o grafice i audio? Są dobre i takie powinny być.

Kciuki

Tajemnicza produkcja może poszczycić się tym, że jej rozgrywka jest przyjemna i sprawia radość młodym i starym. Po przejściu całej gry możemy wcielić się w praktycznie każdego bohatera z filmu i nim grać. Większość kanciastych protagonistów posiada jakieś specjalne umiejętności dzięki którym mogą np. przechodzić przez wąskie tunele, przelatywać nad rozpadlinami lub naprawiać różne rzeczy. Warto nadmienić, że kim byśmy nie grali to zawsze możemy rozwalić pewne obiekty i ułożyć z nich inne. W Tajemniczej produkcji występują zagadki logiczne lecz polegają jedynie na umiejętnym wykorzystaniu dostępnych postaci. Tak więc jak mamy rozpadlinę to użycie pana z kapeluszem i lassem jest jak najbardziej wskazane.

W grze możemy dowolny etap przechodzić na dwa sposoby. W trybie fabularny i w tak zwanym “Free Mode”. O ile w tym pierwszym mamy narzuconych bohaterów (zwykle poruszamy się w trójkę) to w drugim możemy dowolnie sobie ich wybrać i zmieniać ich podczas rozgrywki co pomaga w wyżej wymienionych zagadkach.

Znajdźki w grze występują pod postacią sarkofagów które trzeba znaleźć dzięki czemu odblokowywane są posągi (jeden posąg - 10 sarkofagów) to natomiast owocuje odblokowaniem dodatkowego etapu. Takich etapów jest tylko trzy co oznacza, że trzeba się jeszcze bardziej namęczyć. Trud się jednak opłaca bo np. w jednej takiej dodatkowej planszy gramy głównym bohaterem w młodości.

W grze występuje co-op i sprawuje się znakomicie. Po prostu można czerpać dużą przyjemność z rozgrywki we dwojga i emocje są wtedy większe co sprawia, że samo granie jest jeszcze przyjemniejsze. Multiplayera nie ma i nie powinno go tu być bo nie mam pojęcia na czym miał by polegać

Reasumując

Tajemnicza produkcja to gra bardzo dobra jednak przeznaczona dla młodszych co odpycha. Jest też prosta bo siedmioletnie dziecko przeszło ją na 100 procent. Przyciąga jednak swoją radosną oprawą, lekką rozgrywką i ciekawie opowiedzianą historią bo uwaga TAM TAM TAM żadna postać przez całą grę się nie odzywa. Czasami słychać pomruki i jęki. Omawiana gra dostaje ode mnie

8/10

\\ Możliwe, że kogoś zainteresowało po co ta cała maskarada. Otóż miałem ochotę zabawić się w Człowieka Zagadkę z gry Batman: Arkham Asylum której recenzję napisał Slowik. Zagadka jest taka, że macie odgadnąć cóż to za gra (redaktorzy cicho!), a w nagrodę zostaniecie wspomnieni, a nawet następna Tajemnicza produkcja, już nie recenzja, będzie wam dedykowana. Powodzenia!

3 Responses to “Tajemnicza recenzja.”

  1. Hmm, widać że to bardzo tajemniczy tytuł. Coś jak L..I..J.. :D

  2. zgaduje ze to lego indiana jones, tak mi sie wydaje

  3. Tak brawo SexMax328loLpO. To właśnie ta gra.

Pozostaw dla nas komentarz